Żółta żaba żarła żur..

Tradycją się stało, że każdego roku w placówkach Bursy Miejskiej organizowany jest

Konkurs Ortograficzny.

Miał się odbyć także w obecnym roku szkolnym lecz jego przeprowadzenie uniemożliwił panoszący się wstrętny koronawirus.

Nie pozwólmy mu przeszkodzić nam w ćwiczeniach posługiwania się piękną poprawną polszczyzną. Spróbujcie, drodzy wychowankowie przyjrzeć się poniższemu tekstowi.

 

Poprawcie błędy: 

W lesie żyjom grzyby.

Grzyb różni się od rzyrafy tym, że nie nosi skarpetek.

Zwykłe grzyby mają kapelusze, natomiast grzyby wieczorowe urzywają cylindrów.

Śnięte ryby sporzywają mało grzybów, lecz ulubioną ich potrawom jest grohówka.

Istnieją grzyby pod wodne, oddychające skrzelami, które dzięki doskonałemu przystosowaniu upodobniły się do szczópaków i karpi tak, że są od nich nieodrużnialne.

Zupa grzybowa z takiego szczópaka uchodzi za zupę rybną.

W lesie żyje ponadto dzika cebula, a tak że cebulki włosowe osub, które wędrują po lesie, pochukując.

Pohukiwanie tak wstsząsa wędrowcami, że sypie się z nich łupierz.

Nie jest jednak prawdą, jakoby poszycie leśne składało się z samego łupieżu.

Latający grzyb, pospolicie nazywany krogólcem, zamiast skrzydeł używa chustek do nosa gubionych przez osoby rostargnione.

Najokrutniejszy z grzybów jest rydz ludojad, który podstawia nogę poborznym staruszkom, a potem zjada je bez soli.

 

W tym konkursie nie ma przegranych! /Na sprawdzenie swojej wiedzy zapraszają:
p. Iza Janus – Mosińska, p. Joanna Kowalczyk, p. Beata Jakóbczak