Polecamy, oglądamy….. Kinomaniak przed wakacjami .

Zastanawiałyśmy się, co Wam polecić tym razem. Powrót do szkoły wiązał się
na pewno z pewnym stresem i niepokojem, chciałybyśmy więc polecić coś przyjemnego, ale zarazem mogącego Wam się przydać
na lekcjach języka polskiego (chodzi oczywiście o motywy).
Postanowiłyśmy, że polecimy Wam brytyjsko-francuski dramat kostiumowy
z 2018 roku w reżyserii Mike’a Newella, który stanowi ekranizację wydanej dziesięć lat wcześniej powieści pod tym samym tytułem autorstwa Mary Ann Shaffer i Annie Barrows.
Film nosi tytuł „Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”. Zdajemy sobie sprawę, że jest dziwny i nie zachęca do oglądania, ale to tylko pozory. Ma on bowiem głęboki sens.

Akcja filmu rozgrywa się w 1946 roku. Juliet Ashton to pisarka szukająca tematu do swojej nowej książki. Kiedy dostaje list od mieszkańca małej angielskiej wyspy Guernsey Island dochodzi do wniosku, że może właśnie tam odnajdzie natchnienie. Postanawia spotkać się z mężczyzną, a także z pozostałymi autochtonami. Poznaje ich wojenne losy, a także odnajduje miłość. A my oglądamy zarówno historię rodzącego się uczucia, jak i bolesnych wojennych wspomnień mieszkańców wyspy. To właśnie oni stworzyli tytułowe stowarzyszenie. Stało się to zupełnie przypadkowo podczas wojny. Któregoś wieczoru zorganizowano potajemnie spotkanie, podczas którego jedzono mięso ukrytej przed konfiskatą świni i placki z kartoflanych obierek, które były autorską potrawą naczelnika miejscowej poczty. W czasie powrotu grupa została zatrzymana przez niemiecki patrol. Chcąc uniknąć surowych konsekwencji, była już bowiem godzina policyjna, wracający wymyślili na poczekaniu kłamstwo, że zasiedzieli się na spotkaniu Stowarzyszenia Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek. Niemiecki oficer puścił ich wolno, lecz nakazał niezwłocznie dokonać oficjalnej rejestracji owego stowarzyszenia. Sam był bowiem miłośnikiem literatury. Mieszkańcy wyspy uzyskali zgodę na prowadzenie domowych wieczorków literackich, które stały się dla jego członków odskocznią od wojennej codzienności.

Film ogląda się z prawdziwa przyjemnością, nie porusza bowiem tylko bolesnych spraw związanych z okupacją. Dodatkowym atutem są elementy humorystyczne
i dobrze napisane dialogi. Do tego dochodzi świetne aktorstwo, dobra reżyseria
i przepiękne plenery ukazujące urodę wyspy. To wszystko sprawia, że oglądanie filmu
to czysta przyjemność.

Atena Wróbel, Magdalena Szydłowska

Zdjęcie z filmu

Zdjęcie z filmu

Zdjęcie z filmu

Zdjęcie z filmu

Zdjęcie z filmu